Miesiąc: Wrzesień 2018

Lato babie

Choć słońce jest jeszcze wysoko nad horyzontem, w powietrzu czuć momentami już przeszywający chłód. Pierwsze pożółkłe liście zdążyły już spaść, tworząc szeleszczący pod stopami dywan. Zakładam na siebie mój ciepły, wełniany sweter z milionem kulkowych zmechaceń – nieproszonych przybyszy po ostatnim praniu w zbyt ciepłej wodzie. Ty zarzucasz na siebie jasną kurtkę z kraciastą podszewką – tę samą od ostatnich kilku lat. Bierzesz w dłonie nożyk. Koniecznie naostrzony. W innym wypadku grube, zdrewniałe łodygi mogłyby toczyć z nami zaciętą i nierówną walkę. Po powrocie do domu słonecznie żółte naręcza wrotyczu trafiają od razu do wazonu.   Ich kolor i zapach od dziś będzie zwiastował początek babiego lata. Czasu chwilowego zawieszenia, zatrzymania migawki pomiędzy latem a jesienią. Gdy Ty krzątasz się po kuchni, siadam przy naszym starym, drewnianym stole i wyciągam z pudełka nożyczki. Papier, klej, kawałek gumki, kilka płatków polnych kwiatów, garstka liści. Po kilku minutach kwiatowa maska jest gotowa! Może ubiorę ją na jutrzejsze urodziny Zosi? Co o tym myślisz ? Pora zapakować prezent. Zosia z pewnością ucieszy się z podarunku opakowanego w ten papier …