Miesiąc: Styczeń 2019

Wróżka wiosenna i magiczny pył

Aktualnie mamy co prawda zimę, ale troszkę przewrotnie chcemy dziś Wam zaproponować  karnawałowy kostium wiosennej wróżki. Do skrzydełek i wianka od Meri Meri dodaliśmy tiulówkę własnej roboty. I efekt Wow takiego duetu murowany! Do wykonania spódniczki wystarczy gumka (zwykła lub specjalna ażurowa gumka do tutu) oraz około 8 rolek tiulu dekoracyjnego. Dzięki zastosowaniu tiulu w rolkach (o  szerokości 15 cm) nie trzeba martwić się o równe wycinanie pasków tiulu. Kto kiedyś próbował zrobić tutu z większego kawałka tiulu, ten wie, że dość ciężko równo (bez strzępień i uskoków) wyciąć paski potrzebne do tego projektu. My wybraliśmy tiul w kolorze złotym, ale uprzedzam, że jest to wersja dla mam o mocnych nerwach. Z tutu sypie się bowiem dość intensywnie brokat. Bezpieczniejszym więc wyborem będzie tiul bez tego dodatku. Córka twierdzi jednakże, że ten brokatowy bałagan to taki magiczny pyłek (a kto by się z powodu magicznego pyłku złościł!).   Skrzydełka i wianek ( KLIK) A więc do dzieła! Nawijamy tiul na dość dużą książkę i przecinamy materiał wzdłuż dolnej krawędzi książki. Zyskamy dzięki temu zabiegowi kawałki …

Howgh!

Kilka lat temu znalazłam na Pintereście przepiękny pióropusz indiański i oczywiście (a jak!) zrobiłam taki starszej córce. Był bardzo dziewczęcy, z brokatowymi detalami…Do tej pory baaardzo, bardzo mi się podoba. Pióropusz przetrwał u nas wiele przebieranek, oj wiele! Pomyślałam sobie, że być może i w Waszych domach mieszkają mali Indianie? A może chcielibyście zorganizować w najbliższym czasie karnawałową imprezkę (córka lubi to słowo) w stylu wioski indiańskiej? Tipi na środku pokoju, radosne tańce wokół nibyogniska, „pieczenie” nibykiełbasek… Mniej więcej tak to sobie wyobrażam. Ażeby nie męczyć indiańskich adeptów (zwłaszcza tych płci męskiej) zbyt dużą ilością brokatu, zrobiłam alternatywną wersję pióropusza, w nieco bardziej monochromatycznym klimacie. Sami zobaczcie.     Poduszki tipi i kaktus znajdziecie tu (KLIK) Wycinamy z tekturki (może się tu przydać np. tylna część okładki bloku technicznego) pasek o szerokości ok. 4,5 cm i długości 42 cm. Malujemy na nim białe trójkąty.  Następnie wycinamy tekturowe piórka i nacinamy im boki. Naturalne kacze piórka (możne je kupić np. na Allegro)  odpowiednio ozdabiamy. Smarujemy końcówkę 2 piórek klejem i obsypujemy klej brokatem (wersja dziewczęca) lub …

U zimowej wróżki

Zapraszamy Was do świata pewnej małej wróżki. W jej królestwie panuje wieczna zima i szczypta magii. Ale przede wszystkim rządzi tam wyobraźnia i nieposkromiona fantazja. Uwielbiam patrzeć jak dzieci wcielają się w różne role. A karnawał zdecydowanie sprzyja takim zabawom.       Nasza wróżka nosi piękną białą kreację od Meri Meri. Na głowie ma zaś wysoką czapkę wykończoną tiulowym „trenem”. Czapka powstała z grubego kartonu wyciętego w kształt ścianki stożka (z uciętym nieco górnym rogiem). U szczytu czapki przykleiliśmytrzy tiulowe szarfy. Następnie skleiliśmy nasz „stożek” a u jego podstawy, za pomocą zszywek, zamocowalismy gumkę (ma za zadanie utrzymac czapkę na główce wróżki). Na zewnątrz ozdobilismy czapkę skrawkami białej bibuły i złotego materiału z cekinkami. Zamiast cekinów można też posmarować dół czapki klejem i obsypać go brokatem.   Idealnym tłem do wróżkowych harców są białe balony i śnieżynki wykonane z papierowych torebek śniadaniowych. Te śnieżne gwiazdki świetnie się też sprawdzą na przyjęciach urodzinowych o tematyce Krainy Lodu. Do wykonania jednej śnieżynki potrzebujemy 7 torebek. Nakładamy klej wzdłuż środka torebki oraz wzdłuż jej dolnego boku (taka odwrócona …

Animalesque. W sercu Afryki czy Afryka w sercu.

Karnawał to idealny czas, by przypomnieć Wam jedną z piękniejszych marek, jakie Kalaluszek miał okazję u siebie gościć.  Mowa o maskach Animalesque. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest to rzecz unikalna i niezwykła. Z jednej strony maski są jak najbardziej użytkowe, a z drugiej ocierają się nieco o świat sztuki. Nic dziwnego.  Sara Lowes (serce marki) studiowała projektowanie tkanin na Uniwersytecie w Falmouth. Ma też doświadczenie w projektowaniu kostiumów i haftów dla teatrów i domów mody.     fot. zdjęcia z pracowni Sary – http://www.animalesque.co.uk, zdjęcie Zoe w masce królika – @diary_of_loving_mother Studio Animalesque znajduje się we wschodnim Londynie. Jednakże w sercu Sary nadal pobrzmiewa Afryka, gdzie spędziła pierwsze lata swojego życia. Rodzinne kempingi i wycieczki na sawannę rozbudziły w niej fascynację przyrodą i światem dzikich zwierząt.  Sara miała dzieciństwo trochę w duchu unplugged, z dala od telewizora. Wraz z siostrami umilała więc sobie czas organizując dla bliskich przedstawienia, do których musiała zrobić kostiumy i rekwizyty (używając do tego różnych dziecięcych znalezisk).   fot. @diary_of_loving_mother Po studiach Sara była animatorem dla dzieci i …

Nowy rok

Ostatnio u nas cisza, ale jest to cisza jak najbardziej zamierzona. Po grudniowym zamieszaniu zrobiliśmy sobie chwilę oddechu. Chcieliśmy nacieszyć się rodziną i trochę wynagrodzić starszemu dziecku małą ilość wolnego czasu w ostatnich tygodniach. Ale już jest wszystko na dobrej drodze i wkrótce Kalaluszek wróci ze zdwojoną energią. Dzięki sprzyjającej zimowej pogodzie mieliśmy po świętach wspólny wypad na sanki, udało nam się ulepić nie jednego bałwana i otworzyliśmy sezon na narty. Była też obiecana dawno córce wizyta w krakowskim Zenicie (zawsze zamawia tam to samo –  francuskie tosty).  W kolejce czekają jeszcze łyżwy i jakiś fajny seans w kinie. A Wy, mam nadzieje, mile spędziliście końcówkę roku i z nowymi siłami wchodzicie w kolejny 2019? Z okazji Nowego Roku chcieliśmy Wam życzyć, byście dobrze i w pełni przeżyli każdą jego chwilę. By nie ominęło Was nic, co warte uwagi i piękne. A Waszym dzieciom? By jak najdłużej tymi dziećmi zostały, by marzyły i spełniały swoje marzenia. Niech ten 2019 będzie lepszy, wyjątkowy i magiczny. A skoro wspomniałam o magii, to zostawiam Was z piękną wróżkową …