Miesiąc: Marzec 2019

Witaj królewno, witaj królewiczu!

Kiedy pojawia się na świecie maluszek, zmienia się życie rodziców i rodzeństwa. To, wiadomo, ogromna rewolucja. Ale zmienia się też przestrzeń domowa. Zaczynamy nasze otoczenie dostosowywać do małego człowieka. Zanim maluch zamieszka we własnym pokoiku,  wielu rodziców decyduje się na wstawienie kołyski czy łóżeczka do swojej sypialni. Rozwiązanie takie pozwala mieć maluszka blisko siebie, jest to wygodne rozwiązanie, zwłaszcza przy nocnych pobudkach ( oj coś o tym wiemy!). W sypialni aranżujemy więc kącik do przewijania. W tym celu na komodzie układamy przewijak. W szafkach umieszczamy maleńkie pachnące ubranka. Koło łóżeczka układamy śliczne kocyki, otulacze, pierwsze zabawki, smoczki i grzechotki. Dziś chciałam Wam pokazać jak za pomocą kilku drobiazgów możemy do dorosłego wnętrza dodać szczyptę dziecięcego klimatu. Przy tej okazji pięknie dziękujemy OLD NEW w Krakowie za użyczenie nam jednego ze swoich apartamentów. Pewnego dnia pojawiliśmy się tam, by troche poprzestawiać, zamieszać, nabałaganić. Nasza Kalaluszkowa ekipa zmieniła ten apartament w sypialnię rodziców z dzidziusiem na pokładzie. Wystarczyło przearanżować nieco okolice komody (ach jaka ona była piękna, z chęcią widziałabym ją i w naszym mieszkaniu).  Tak oto …

Bawełniany listek i domowa galeria sztuki

Kalaluszkowa córeczka uwielbia różne prace plastyczne. Lubi też później wywieszać je na ścianach i cieszy się, gdy je podziwiamy. Urządzamy wówczas w domu czasową galerię sztuki. Czasową, bo w przypadku eskpozycji stałej w bardzo szybkim tempie zabrakłoby nam chociażby milimetra wolnego miejsca na ścianie:) Tak więc każda praca ma szansę na swoje pięć minut, ale dajemy też szansę ścianom, by od czasu do czasu odpoczęły od dziecięcej sztuki. W trakcie wernisażu kiwamy głowami robiąc poważne miny a la „krytyk sztuki” i obowiązkowo cmokamy z uznaniem. Niekiedy robimy z córką wspólne projekty. Jest to dla nas okazja do fajnego rodzinnego spędzenia czasu. Razem filcujemy, robimy pompony, a ostatnio zrobiłyśmy taki oto liść z makramy. Kartka Do zrobienia listka (czy też piórka) będziemy potrzebować bawełnianego sznurka o grubości 5 mm. Powinniśmy szukać sznurka w całości skręcanego (bez rdzenia poliestrowego wewnątrz). Na początek ucinamy ok. 80 cm sznurka i składamy go na pół. Nastepnie przygotowujemy sobie po kilkanaście fragmentów o długości 30 cm, 25 cm i 20 cm. Zaczynamy od najdłuższych i wraz z posuwaniem się z pracą …

Boramiri. W świecie marzeń sennych.

O tak! Boramiri zajmuje w Kalaluszkowym sercu specjalne miejsce. Zajmuje też  specjalne miejsce w wielu dziecięcych pokoikach. Charakterystyczne jelonki, jednorożce czy króliki pięknie prezentują się na ścianie i stanowią taką wnętrzarską „kropkę nad i”. Delikatne, wykonane z naturalnych tkanin o nieoczywistej kolorystyce, przyprószone nieco brokatem… Wyroby spod znaku Boramiri to kwintesencja paryskiego stylu, prawda? Być może będzie dla Was zaskoczeniem, że ich autorka tak naprawdę pochodzi z Korei. I faktycznie, jak się przyjrzymy ponownie tym pracom, to widać w nich estetykę Dalekiego Wschodu. Bora Lee to  ilustratorka, graficzka i stylistka, która wszsystkie swe umiejetności, pochodzenie i doświadczenie wkłada w cudowny projekt Boramiri. Udało nam się ją ostatnio namówić na krótką rozmowę, na którą i Was serdecznie zapraszamy.   -Chyba już Ci mówiliśmy, ale warto to podkreślić raz jeszcze, że goszczenie Twojej marki w Kalaluszku to dla nas ogromny zaszczyt. Mamy do Ciebie tyle pytań. Może zacznijmy więc od początku, a właściwie od Twoich początków w Paryżu. Co Cię skłoniło, by przeprowadzić się z Korei do Francji? Przez dwa lata studiowałam w ESMOD (przyp. szkoła artystyczna …