Autor: Kalaluszek

Życzenia wielkanocne

Dawno nas tu nie było i trochę czujemy w związku z tym tremę. Ale wdech, wydech i do dzieła! Czasy nastały dziwne i straszne. Z pewnością wielu z nas zapamięta te święta na całe życie. Święta bez dziadków, babć, ciotek, wujków…Bez ulubionych kuzynów (tudzież bez ciotecznego rodzeństwa, bo tak mówi się na kuzynostwo na naszym ukochanym Podlasiu, za którym przyszło nam teraz okrutnie tesknić). Święta w zamknięciu i odizolowaniu. Ale w tych czasach tym bardziej staramy się chronić nasze dzieci przed wdzierającym się do naszego świata poczuciem zagrożenia. Dlatego w najbliższych dniach  zamierzamy beztrosko malować jajka, robić wianki, cieszyć sie naszą rzeżuchą posadzaną w pojemniczkach z Bolesławca, piec baby i mazurki. Wyciągniemy z pawlacza zrobionego przez nas własnoręcznie cermicznego baranka, a dzieciom pozwolimy wyrzeźbic w maśle ich własną barankową wersję. I choc nie jest to tradycja wyniesiona z naszego rodzinnego domu, to w święta będziemy szukać poukrywanych w różnych zakątkach naszego mieszkania jajek. Tych czekoladowych i tych plastikowych (no cóż) do pryskania wodą (przydadzą nam się na Śmigusa Dyngusa, oj tak!). Na zdjęciach widzicie wianuszki uwite …

Pożegnanie lata

Jesień co roku  mnie jakoś tak zaskakuje. Wczoraj mieliśmy jeszcze lato, a dziś kolejne drzewa nabierają kolorów. Dzieje się to dosłownie z dnia na dzien. Po cichutku, na paluszkach lato żegna sie już z nami. A my  jakoś tak naturalnie przechodzimy z wypraw na lody do wypraw po kasztany. Uwielbiam wygrzewać  się w letnim słońcu, ale jesień, zwłaszcza ta złota, też ma wiele do zaoferowania. I choć strój kąpielowy zastapił ostatnio szkolny plecak, to cieszę się na myśl o najbliższych tygodniach. W głowie mam bowiem wiele pomysłów na spędzenie jesiennych weekendów. Bo jesień to idealny czas na zaplanowanie krótkich rodzinnych wypadów. A na cześć odchodzącego lata mamy dla Was mały kwiatowy tutorial.  Przygotujcie kilka arkuszy  miękkiego filcu (ja preferuje ten naturalny – wełniany) i do dzieła! Anemony robimy analogicznie do tych (KLIK)  papierowych kwiatków, z tą różnicą, że zaczynamy budowanie kwiatka od środka i doklejamy do niego kolejne zewnętrzne warstwy. Kulkę stanowiącą centrum kwiatka możemy zrobić z małego kawałka filcu uformowanego w odpowiedni kształt przy użyciu kleju na gorąco. Do kuleczki doklejamy ponacinany prostokąt. Nastepnie …

Królestwo Stasia

Jakiś czas temu odwiedziliśmy cudne rodzeństwo – czteroletnią Tosię i dwuletniego Stasia. Ich mama prowadzi na Instagramie wysmakowany estetycznie profil @ania.kosoń.  Jeśli jeszcze ich nie znacie,  to zachęcamy do odwiedzenia tego miejsca w sieci 🙂 Oprócz zdjęć pięknie urządzonego mieszkania, sporej dawki inspiracji wnętrzarskich czy modowych, znajdziecie tam też kadry z codzienności tych uroczych dzieciaków. Zapraszamy Was na wirtualną wycieczkę po dziecięcej części mieszkania. Na początek może pokażemy Wam królestwo Stasia?   Tapeta, plakat okrągły na MDF, dywanik, poduszka żyrafa, stołek ze skrytką, walizeczka, autka Playforever, główki zwierzaków od Kids Depot, główki zwierzaków od Fiona Walker. Staś uwielbia zwierzaki.  Motyw zwierzęcy dominuje, więc w pokoju tego małego człowieka. Jedną ze ścian zdobi piękna karmelowa tapeta w koniki. Druga ściana obita jest grafitowymi deskami a na jej tle pięknie prezentują się główki zwierzaków od Kids Depot i Fiona Walker. Pięknie wkomponował się tu też okrągły plakat na MDFie oraz duża poduszka w kształcie żyrafy. W tym pokoiku swoje miejsce znalazł też stołek Olliella ze schowkiem na chłopięce „przydasie” oraz walizeczka tej samej marki.Przedmioty te wędrują po …

Anna i jej łabędzie

Łabędź to zdecydowanie jeden z najpiękniejszych ptaków na ziemi. Ostatnio to także jeden z naszych ulubionych motywów wykorzystywanych przez różne marki dziecięce. Ale o tym za chwilę. Najpierw przyjrzyjmy się z bliska samym łabędziom. Czy widzieliście kiedyś urocze obrazki przedstawiające parę łabędzi z przylegającymi do siebie dziobami  i szyjami wygiętymi w kształt serca? Nie jest to sprawka Photoshopa. Te ptaki faktycznie tak się zachowują podczas zalotów. Ale nie tylko z tego powodu uważane są za symbol miłości. Łabędzie wprost słyną ze swojej wierności. Samiec bardzo pilnuje partnerki, niekiedy przez 20 lat nie spuszcza jej z oka :), strzeże też swoich swieżo wyklutych „brzydkich kaczątek”.   Lampka, przebranie Ptaki te są bardzo silne, a w obronie swojej rodziny mogą zaatakować. Przy tym są niezwykle inteligentne i mają świetną pamięć (także do ludzkich twarzy). Biada więc temu, kto będzie próbował skrzywdzić łabędzia. Ptak mu tego nie zapomni 🙂 Ach, przy okazji wspomnę jeszcze, że ku mojemu zaskoczeniu nie można dokarmiać ich chlebem. Bardzo im szkodzi i powoduje chorobę zwaną „anielskie skrzydło”.  Ptakom od nadmiaru węglowodanów po prostu …

Siłownia dla maluszka

Pierwsze miesiące życia bobasa to nieustanne ćwiczenia. Toż to istna siłownia! Taki maluch non stop walczy. Walczy, by zdobyć nowe umiejętności, które nam dorosłym wydają się oczywiste i właściwie na co dzień ich nawet nie zauważamy. A taki dzidziuś musi ćwiczyć tygodniami, by unieść głowę i nauczyć się ją sztywno trzymać . Kolejne tygodnie upływają mu na treningu przewracania się. Rownolegle trwa nauka chwytania przedmiotów. Umiejętność ta jest szalenie istotna, by  chociażby móc radośnie potrząsnąć grzechotką. Albo by móc wcelować gryzaczkiem do buźki obolałej przez całe to okropne ząbkowanie. Karty Wee Gallery, gryzak królik, przytulanka jednorożec, piesek na kółkach, otulacz W końcu nastaje TEN dzień. Dzień, kiedy rodzic zauważa ze dzidziuś, zostawiony przed chwilą na macie, jakimś cudem przemieścil się kilka metrów dalej. Pełzanie, raczkowanie, stanie i chodzenie – do tych wszystkich rzeczy maluch przygotowuje się w zasadzie od urodzin. Wzmacnia swe mięśnie, trenuje, non stop jest w ruchu… Rodzice starają się urozmaicać te ćwiczenia i motywować swoje maluszki. Gdy noworodek leży na brzuszku umieszczają przed nim zabawki czy książeczki tak, by zachęcić dzidziusia do …

Luna w chmurach a królik w kwiatach

Zanim się obejrzeliśmy mamy już za progiem Wielkanoc, puka już ona nam do drzwi. Wciąż zaskakuje mnie jak ten czas szybko gna. Dopiero co byl Mikołaj z prezentami, karnawał z szalonymi tańcami, a teraz już czas na wielkanocnego królika (bądź tradycyjnego zajączka). Z tej wiosennej okazji mamy dla Was coś wyjątkowego. Poprosiliśmy Lunę w chmurach o przygotowanie dla nas (i dla Was) prostego, acz bardzo efektownego tutorialu. Luny chyba nie musze Wam przedstawiać. A jeśli jej nie znacie, to  szybko biegnijcie na Instagram prowadzony przez mamę tej cudnej, utalentowanych dziewczynki. Zarówno estetyka, jak i treści na tym profilu są bardzo bliskie Kalaluszkowi. Uwielbiamy kreatywne zabawy z dziećmi i pięknie wydane książki, a tego tam nie brakuje. Dziś wykonamy wraz z Luną wielkanocny króliczkowy wianek. Jesteście gotowi? No to do dzieła! Do wstążki mocujemy za pomocą kleju na gorąco wycięte wcześniej z kartonu uszy krolika. Z kolorowego papieru do pakowania wycinamy i przyklejamy do uszek  ozdobny  środek. W zasadzie moglibyśmy już na tym poprzestać. Ale zaszalejmy i ozdóbmy naszą opaskę wiosennymi kwiatami. Wycinamy z grubego papieru …

Witaj królewno, witaj królewiczu!

Kiedy pojawia się na świecie maluszek, zmienia się życie rodziców i rodzeństwa. To, wiadomo, ogromna rewolucja. Ale zmienia się też przestrzeń domowa. Zaczynamy nasze otoczenie dostosowywać do małego człowieka. Zanim maluch zamieszka we własnym pokoiku,  wielu rodziców decyduje się na wstawienie kołyski czy łóżeczka do swojej sypialni. Rozwiązanie takie pozwala mieć maluszka blisko siebie, jest to wygodne rozwiązanie, zwłaszcza przy nocnych pobudkach ( oj coś o tym wiemy!). W sypialni aranżujemy więc kącik do przewijania. W tym celu na komodzie układamy przewijak. W szafkach umieszczamy maleńkie pachnące ubranka. Koło łóżeczka układamy śliczne kocyki, otulacze, pierwsze zabawki, smoczki i grzechotki. Dziś chciałam Wam pokazać jak za pomocą kilku drobiazgów możemy do dorosłego wnętrza dodać szczyptę dziecięcego klimatu. Przy tej okazji pięknie dziękujemy OLD NEW w Krakowie za użyczenie nam jednego ze swoich apartamentów. Pewnego dnia pojawiliśmy się tam, by troche poprzestawiać, zamieszać, nabałaganić. Nasza Kalaluszkowa ekipa zmieniła ten apartament w sypialnię rodziców z dzidziusiem na pokładzie. Wystarczyło przearanżować nieco okolice komody (ach jaka ona była piękna, z chęcią widziałabym ją i w naszym mieszkaniu).  Tak oto …

Bawełniany listek i domowa galeria sztuki

Kalaluszkowa córeczka uwielbia różne prace plastyczne. Lubi też później wywieszać je na ścianach i cieszy się, gdy je podziwiamy. Urządzamy wówczas w domu czasową galerię sztuki. Czasową, bo w przypadku eskpozycji stałej w bardzo szybkim tempie zabrakłoby nam chociażby milimetra wolnego miejsca na ścianie:) Tak więc każda praca ma szansę na swoje pięć minut, ale dajemy też szansę ścianom, by od czasu do czasu odpoczęły od dziecięcej sztuki. W trakcie wernisażu kiwamy głowami robiąc poważne miny a la „krytyk sztuki” i obowiązkowo cmokamy z uznaniem. Niekiedy robimy z córką wspólne projekty. Jest to dla nas okazja do fajnego rodzinnego spędzenia czasu. Razem filcujemy, robimy pompony, a ostatnio zrobiłyśmy taki oto liść z makramy. Kartka Do zrobienia listka (czy też piórka) będziemy potrzebować bawełnianego sznurka o grubości 5 mm. Powinniśmy szukać sznurka w całości skręcanego (bez rdzenia poliestrowego wewnątrz). Na początek ucinamy ok. 80 cm sznurka i składamy go na pół. Nastepnie przygotowujemy sobie po kilkanaście fragmentów o długości 30 cm, 25 cm i 20 cm. Zaczynamy od najdłuższych i wraz z posuwaniem się z pracą …

Boramiri. W świecie marzeń sennych.

O tak! Boramiri zajmuje w Kalaluszkowym sercu specjalne miejsce. Zajmuje też  specjalne miejsce w wielu dziecięcych pokoikach. Charakterystyczne jelonki, jednorożce czy króliki pięknie prezentują się na ścianie i stanowią taką wnętrzarską „kropkę nad i”. Delikatne, wykonane z naturalnych tkanin o nieoczywistej kolorystyce, przyprószone nieco brokatem… Wyroby spod znaku Boramiri to kwintesencja paryskiego stylu, prawda? Być może będzie dla Was zaskoczeniem, że ich autorka tak naprawdę pochodzi z Korei. I faktycznie, jak się przyjrzymy ponownie tym pracom, to widać w nich estetykę Dalekiego Wschodu. Bora Lee to  ilustratorka, graficzka i stylistka, która wszsystkie swe umiejetności, pochodzenie i doświadczenie wkłada w cudowny projekt Boramiri. Udało nam się ją ostatnio namówić na krótką rozmowę, na którą i Was serdecznie zapraszamy.   -Chyba już Ci mówiliśmy, ale warto to podkreślić raz jeszcze, że goszczenie Twojej marki w Kalaluszku to dla nas ogromny zaszczyt. Mamy do Ciebie tyle pytań. Może zacznijmy więc od początku, a właściwie od Twoich początków w Paryżu. Co Cię skłoniło, by przeprowadzić się z Korei do Francji? Przez dwa lata studiowałam w ESMOD (przyp. szkoła artystyczna …

Wróżka wiosenna i magiczny pył

Aktualnie mamy co prawda zimę, ale troszkę przewrotnie chcemy dziś Wam zaproponować  karnawałowy kostium wiosennej wróżki. Do skrzydełek i wianka od Meri Meri dodaliśmy tiulówkę własnej roboty. I efekt Wow takiego duetu murowany! Do wykonania spódniczki wystarczy gumka (zwykła lub specjalna ażurowa gumka do tutu) oraz około 8 rolek tiulu dekoracyjnego. Dzięki zastosowaniu tiulu w rolkach (o  szerokości 15 cm) nie trzeba martwić się o równe wycinanie pasków tiulu. Kto kiedyś próbował zrobić tutu z większego kawałka tiulu, ten wie, że dość ciężko równo (bez strzępień i uskoków) wyciąć paski potrzebne do tego projektu. My wybraliśmy tiul w kolorze złotym, ale uprzedzam, że jest to wersja dla mam o mocnych nerwach. Z tutu sypie się bowiem dość intensywnie brokat. Bezpieczniejszym więc wyborem będzie tiul bez tego dodatku. Córka twierdzi jednakże, że ten brokatowy bałagan to taki magiczny pyłek (a kto by się z powodu magicznego pyłku złościł!).   Skrzydełka i wianek ( KLIK) A więc do dzieła! Nawijamy tiul na dość dużą książkę i przecinamy materiał wzdłuż dolnej krawędzi książki. Zyskamy dzięki temu zabiegowi kawałki …