Autor: kalaluszki

„Kocham czarny ołówek i czarny tusz” – o byciu ilustratorką, scenografką i mamą z Lucille Michieli

fot.hello-hello.fr   Mieliśmy ostatnio niezwykłą przyjemność porozmawiać z cudowną francuską ilustratorką – Lucille Michieli. Jej bardzo charakterystyczne rysunki zdobią najpiękniejsze produkty takich marek jak Djeco czy Moulin Roty.  Zaparzcie sobie kawę i usiądźcie wygodnie w fotelu. Serdecznie zapraszamy.   Dzień dobry Lucille! Zupełnie nie wiem od czego zacząć rozmowę z Tobą, ponieważ na każdym kroku napotykam coraz to nowsze Twoje projekty i ich realizacje i każdym z nich zachwycam się niemniej niż poprzednim. Mam wrażenie, że mam do czynienia z  kobietą wielu talentów. A projektowanie graficzne, to zaledwie ułamek z nich.   – Może po prostu opowiesz nam jak wygląda Twój dzień? Poranki z widokiem na Montmartre już same w sobie muszą być inspirujące, czyż nie ?   Moje dni są bardzo różne. Czasem pracuję w domu, są dni kiedy pracuję w moim biurze. Kilka lat temu przeprowadziłam się w zaciszne miejsce na obrzeża Paryża, gdyż poczułam, że potrzebuję zieleni, drzew i wyciszenia. Moje biuro jednakże znajduje się tuż obok dzielnicy Montmartre. Nie potrafię całkowicie porzucić miasta, jakim jest Paryż wraz z jego inspiracjami i …

Lato babie

Choć słońce jest jeszcze wysoko nad horyzontem, w powietrzu czuć momentami już przeszywający chłód. Pierwsze pożółkłe liście zdążyły już spaść, tworząc szeleszczący pod stopami dywan. Zakładam na siebie mój ciepły, wełniany sweter z milionem kulkowych zmechaceń – nieproszonych przybyszy po ostatnim praniu w zbyt ciepłej wodzie. Ty zarzucasz na siebie jasną kurtkę z kraciastą podszewką – tę samą od ostatnich kilku lat. Bierzesz w dłonie nożyk. Koniecznie naostrzony. W innym wypadku grube, zdrewniałe łodygi mogłyby toczyć z nami zaciętą i nierówną walkę. Po powrocie do domu słonecznie żółte naręcza wrotyczu trafiają od razu do wazonu.   Ich kolor i zapach od dziś będzie zwiastował początek babiego lata. Czasu chwilowego zawieszenia, zatrzymania migawki pomiędzy latem a jesienią. Gdy Ty krzątasz się po kuchni, siadam przy naszym starym, drewnianym stole i wyciągam z pudełka nożyczki. Papier, klej, kawałek gumki, kilka płatków polnych kwiatów, garstka liści. Po kilku minutach kwiatowa maska jest gotowa! Może ubiorę ją na jutrzejsze urodziny Zosi? Co o tym myślisz ? Pora zapakować prezent. Zosia z pewnością ucieszy się z podarunku opakowanego w ten papier …

Gekon tygrysi kontra wilk

1/2/3/4/5/6 Gorące, sierpniowe popołudnie. Godzina szesnasta zwiastuje wyjście Mamy z pracy. Odmierzam czas czekając na nią i skacząc w klasy na jednej nodze. Czemu on się tak dłuży?! Nagle widzę ją! Możemy nareszcie iść! Pięć skrętów w lewo, dwa w prawo i jedno skrzyżowanie dalej już jesteśmy. Dwa nieduże schodki w górę, przed nami raj. W powietrzu unosi się znajomy zapach papieru, tuszu, kredek w drewnianych oprawkach. Rudowłosa pani wyjmuje spod stołu kilka ogromnych arkuszy przepięknego papieru w kwiaty (3). Wybieram ten najciemniejszy. Dopiero po chwili dostrzegam, że między kwiatami ukryły się papugi i tukany z kolorowymi dziobami. Już wiem, co będę robić przez kolejne wieczory w domu. Najpierw staranne mierzenie i docinanie papieru, potem przyklejanie taśmą (4) brzegów i gotowe! Zeszyty w nowych okładkach mrugają do mnie okiem przypominają : nie zapomnij nas podpisać! Sięgam po grubiutkie pióro wieczne (2) i litera po literze zapisuję : „matematyka”, „geografia”, ” język angielski”. Zmęczone trudną sztuką kaligrafii pióro idzie spać w misiowym, drewnianym pudełeczku (6), które stoi na moim biurku. Odpoczywają w nim po pracy także …

Cztery świeczki na torcie i droga w środku dżungli.

  CZTERY ŚWIECZKI NA TORCIE. Jest rok 2003.  Dzień, niczym nie różniący się od pozostałych. Może tylko trochę bardziej wiało na zewnątrz. Sybren przypomniał sobie, jak będąc małym chłopcem uwielbiał zabierać z domu wszystkie swoje auta i budować dla nich ulice, drogi, ba! całe miasta. Czując wiatr rozwiewający włosy i bliskość natury, która była na wyciągnięcie ręki. Podobne pasje co wiele lat temu tata, wykazuje mały Joel. Za kilka miesięcy syn Sybrena, będzie obchodził swoje czwarte urodziny. Ta data, trochę w przenośni a trochę dosłownie, staje się deadlinem, który tata sobie wyznacza, by podarować synowi prezent absolutnie niezwykły. Pochodzący z głębi serca i będący owocem czułej ojcowskiej miłości. Gdy na torcie chłopiec zdmuchuje cztery świeczki, w jego ręce trafia gumowa droga dla ukochanych pojazdów, którą Joel może zabrać ze sobą, gdzie tylko zechce : do lasu, na plażę, do przedszkola. Serce taty pęka z radości, bo to prezent pod każdym względem wymarzony.    PIASEK, BETON, DYWAN Z LEŚNYCH SZPILEK. Kolejnych osiem lat zajęło Sybrenowi i jego najbliższym złapanie oddechu i uporządkowanie w głowie, czym chcieliby …

Zróbmy razem zielnik!

  1/2/3/4/5/6 Ostatnie dni wakacji dały nam w prezencie kilka bardzo słonecznych dni. Czas długich wycieczek rowerowych (4) z moimi przyjaciółkami  i spacerów aż do zmierzchu. Z każdej z nich przywożę ze sobą pół łąki. Mama pyta mnie : „dziecko , a po co ci tyle tych traw ?” a ja po każdej z mych mikrowypraw siadam i rozdzielam pojedyncze egzemplarze roślin, które potem trafią do mojego zielnika. Mam w nim już kwiat fiołka trójbarwnego i chabra bławatka. Kolejna będzie koniczyna, mak polny i rumianek. Na pewno znajdzie się tam też miejsce dla pachnących ziół. W prasce (5) suszy się właśnie mięta i ziele skrzypu. Jak tylko będą gotowe wkleję je do zielnika i dołączą do pozostałych moich okazów. Postanowiłam, że kilka gotowych ususzonych ziół przykleję do kartoników i oprawię w ramkę a następnie powieszę na ścianie. Będą pięknie prezentować się w moim pokoju! Nowy rok szkolny może się dla mnie już zaczynać! Zeszyty – są! Pióro i atrament – jest! Ołówki, kredki i pastele – gotowe do pracy! Kolorowy papier i bloki – czekają …

Tyranozaury i podróż do Australii

  1/2/3/4/5/6 C jak cykada, f jak fenek, m jak meduza. Zobaczmy, kto się ukrył pod literą T? To tyranozaur, dwunożny mięsożerca z wielkimi zębami! A pod literą L zamieszkał leniwiec, który dziś chyba nic nie zamierza robić. Kiedy spogląda na mnie z plakatu (2) gepard, wyobrażam sobie jak w mgnieniu oka przecina mój pokój i już jest na drugim końcu miasta. Nie ma sobie przecież w tej dyscyplinie równych! Dudek, konik morski, ważka. Lubię ten mój zwierzyniec bardzo! A czy słyszeliście kiedykolwiek o kotopsie, albo wiecie kim jest misiokot ? Czasem wymyślam sobie takie przedziwne stwory i pisze o nich opowieści. Gdzie mieszkają, co jedzą na śniadanie, kto jest ich sąsiadem? Czy do pracy chodzą pieszo, czy może jeżdżą do niej tramwajem? Wycinam, wyklejam, robię kolaże (5). Czuje się wtedy jak autor książki lub jej ilustrator. Gdy dorosnę, chciałbym narysować prawdziwy komiks! Raz w tygodniu chodzę na zajęcia rysunku. Szkicowaliśmy już martwą naturę. Ja tam nic martwego nie widziałem w kilku jabłkach leżących w misce. Ale pani mnie pochwaliła i mówiła, że bardzo jej …

Koncert dla świerszczy

  1/2/3/4/5/6 Chodźmy do naszego ogrodu! Zasadzimy zioła i kwiaty, które kupiłyśmy wczoraj na targu.  W tym kąciku wyrośnie nasturcja, obok niej pachnący groszek i dalie. Tutaj będzie grządka rzodkiewek, a tam w podłużnej donicy wysiejesz swoje marchewki (2). Za kilka tygodni będziesz mogła zbierać pierwsze plony. Potrzebujemy  trochę piasku wokół nasturcji i aksamitek. Możesz napełnić nim wiaderko (3) i podsypać o tutaj. Wspaniale!  Gdy pojedziemy raz jeszcze na bazar będziesz mogła wybrać sobie jakieś małe sadzonki pachnących ziół za pieniądze ze swojej deszczowej skarbonki (5). Teraz już tylko nie możemy zapomnieć o regularnym podlewaniu. Rośliny by nam tego nie wybaczyły. Rozłóżmy na łące koc. Zagrajmy na pianinku (6) koncert razem ze świerszczami. Czy słyszysz jak szumią trawy? One też chcą do nas dołączyć. Nasypmy nasionek do jednego z kartonowych pudełek (4), popatrz jak pięknie gra, gdy delikatnie nim poruszasz. Duże pudełko może być bębenkiem a nasze palce pałeczkami. Może teraz ułożymy z nich wieżę? Zobacz, możemy teraz snuć zaczarowane historie. Mogę ja pierwsza ? …Gdy zakładam na głowę koronę, zamieniam się w królewnę. Moim …

Wyścigi, chrabąszcze i leśniczy – robot.

1/2/3/4/5/6 Raz, dwa, trzy! Koparką bawisz się ty! Cztery, pięć, sześć! Tego robaka lepiej nie jeść! Dwa lata to nie byle co! Przytulanki leżą już zapomniane w kącie a ich miejsce zajmują autobusy, koparki (6), ciężarówki, i całe mnóstwo innych pojazdów. Tak jak chyba każdy mały chłopiec, ty też marzysz, by być operatorem dźwigu, strażakiem pędzącym gasić pożar, czy kierowcą wyścigowym. A może tak jak tata chciałbyś być kierownikiem budowy, albo budowniczym mostów i dróg? Bardzo proszę! Ekspresówka (1) w ogródku u dziadków ? Zobacz, tu jest zakręt, to skrzyżowanie, a tam rondo.  Zwolnij, zbliżasz się do przejścia dla pieszych! Ktoś niespodziewanie wdreptał na sam środek drogi? To chyba pan chrabąszcz. Możesz delikatnie przenieść go do pudełeczka na owady (5) i  policzyć nogi. Czy widzisz jego oczy? Rozpoznajesz, gdzie ma czułki?  Tylko nie zapomnij po tych obserwacjach wypuścić go na wolność! Wsiadaj na swój jeździk (4) i zawieź go na łąkę. Po drodze pomachaj kwiatkom i pozdrów koniecznie wszystkie biedronki. Ktoś chyba chce dołączyć do tej przejażdżki. Czy zabierzesz w dalszą podróż swojego drewnianego robota …

Witaj na świecie!

  1/2/3/4/5/6 Narodziny. Trudno sobie wyobrazić bardziej niesamowite wydarzenie w życiu każdego człowieka i jego najbliższych.  Moment przejścia z jednego świata : znajomego, ciepłego, do tego drugiego, początkowo zupełnie obcego. Jesteśmy zdania, że w tych pierwszych wspólnych dniach i tygodniach  tak niewiele potrzeba, by zaspokoić podstawowe i najważniejsze potrzeby małego człowieka, a przede wszystkim tę najważniejszą, potrzebę bliskości. Kiedy myślimy o wymarzonej wyprawce dla naszego maleństwa jako pierwsza na myśl przychodzi nam muślinowa pieluszka (4). Wspaniały otulacz, kocyk , awaryjny przewijak, osłona od słońca podczas pierwszych spacerów. Niezastąpiona pomoc przy zasypianiu, ale też ratunek dla brudnej buzi czy umorusanych małych rączek. Wrzucona w biegu do wózka czy maminej torebki, przydaje się zawsze w najmniej spodziewanych sytuacjach. Czy pamiętacie ile razy budziliście się w nocy do Waszych kilku, kilkunastodniowych maleństw? Parę a czasem nawet pewnie paręnaście. Często podczas takich pobudek konieczne jest zapalenie światła, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Hiszpańska marka Goodnight Light zaprojektowała piękną zarówno do pokoju dziecięcego, jak i sypialni dorosłych, lampkę (5) , która rzuca na pomieszczenie delikatne, przyćmione światło. Forma …

Poznajesz świat

  1/2/3/4/5/6 Obrazy, dźwięki, kolory. Od pierwszych tygodni życia uczysz się świata i doświadczasz go całym sobą. Chłoniesz to, co nowe, dotykasz nieznanego, przekraczasz kolejne granice małego człowieka. Żeby nie spłoszyć Twojej dziecięcej, instynktownej chęci poznawania świata chcemy proponować Ci zabawki i przedmioty proste, minimalistyczne w swojej formie,  ułatwiające kontakt z otoczeniem. Ciekawi jesteśmy dokąd Cię zaprowadzą… Może nad staw? Lub na dno oceanu, gdzie mieszka ośmiornica i krab? Czy widzisz jak zmieniają oni swoje kolory? Kilka dotknięć zamoczonego w wodzie pędzelka i książeczka (1) , towarzysz  wodnych przygód ożywa! Zabierz ją ze sobą na plażę i do wieczornej kąpieli. Zgadnij, kto się ukrył między parzydełkami meduzy? A gdyby tak pójść na spacer z pieskiem (3)? To chyba jamnik, prawda ? Śmiało, przytul się do niego! Na pewno nie zrobi Ci nic złego. Co najwyżej głośno zaszczeka, gdy go niespodziewanie pociągniesz. Ale za to bardzo lubi, kiedy się go delikatnie głaszcze. Czy czujesz jak miękka w dotyku jest jego sierść?  Teraz już pewnie wiesz jak to jest mieć własnego zwierzaka, który w dodatku nie zawsze …