Wszystkie posty otagowane: czas z dziećmi

Bawełniany listek i domowa galeria sztuki

Kalaluszkowa córeczka uwielbia różne prace plastyczne. Lubi też później wywieszać je na ścianach i cieszy się, gdy je podziwiamy. Urządzamy wówczas w domu czasową galerię sztuki. Czasową, bo w przypadku eskpozycji stałej w bardzo szybkim tempie zabrakłoby nam chociażby milimetra wolnego miejsca na ścianie:) Tak więc każda praca ma szansę na swoje pięć minut, ale dajemy też szansę ścianom, by od czasu do czasu odpoczęły od dziecięcej sztuki. W trakcie wernisażu kiwamy głowami robiąc poważne miny a la „krytyk sztuki” i obowiązkowo cmokamy z uznaniem. Niekiedy robimy z córką wspólne projekty. Jest to dla nas okazja do fajnego rodzinnego spędzenia czasu. Razem filcujemy, robimy pompony, a ostatnio zrobiłyśmy taki oto liść z makramy. Kartka Do zrobienia listka (czy też piórka) będziemy potrzebować bawełnianego sznurka o grubości 5 mm. Powinniśmy szukać sznurka w całości skręcanego (bez rdzenia poliestrowego wewnątrz). Na początek ucinamy ok. 80 cm sznurka i składamy go na pół. Nastepnie przygotowujemy sobie po kilkanaście fragmentów o długości 30 cm, 25 cm i 20 cm. Zaczynamy od najdłuższych i wraz z posuwaniem się z pracą …

Prezenty na choince

Dziś chciałam Wam pokazać bardzo prostą dekorację świąteczną. Pomysł podsunęła mi Gosia (KLIK).  Wystarczy owinąć stare klocki  ładnym papierem ( spory wybór znajdziecie tu – KLIK) i tak powstałe paczuszki powiesić na choince. Emerytowane klocki zyskają dzięki temu nowe życie. Można też użyć do tego celu malutkich pudełeczek.   W Kalaluszku znajdziecie wspaniały wybór papierów prezentowych ( KLIK)   Pamiętajcie, by w tym roku nie wyrzucać ładnych papierów po rozpakowanych już prezentach. Być może  je jeszcze wykorzystacie i papiery spod choinki trafią w przyszłym roku na świąteczne drzewko?    

Zapach świąt

Są zapachy, które nam dorosłym od razu przywołują świąteczne wspomnienia z dzieciństwa.  Tak jest na przykład z pomarańczami. Ale także gałka muszkatołowa, goździki czy cynamon wryły się w pamięć wielu z nas i kojarzą  się właśnie ze Świętami. W ten weekend w końcu zabieramy się za robienie pierników. To niepozorne ciasteczko zamyka w sobie całkiem sporą dawkę świątecznych aromatów. Co roku na początku grudnia produkujemy ogromną ich ilość. Część przeznaczamy do jedzenia, część na ozdoby choinkowe ( tu można poszaleć z kształtami i zastosować nietypowe foremki – KLIK). Jakimś cudem tych choinkowych pierniczków po powieszeniu na drzewku codziennie nam ubywa. Mam pewne podejrzenia kto za tym stoi 🙂   Przepis na pierniczki pochodzi z tej strony.  Ciasto dość mocno przywiera do podłoża i trzeba blat solidnie podsypywać mąką. RECEPTURA (duża ilość pierników): 550 g mąki pszennej + mąka do podsypywania 300 g miodu naturalnego ( jakoś nie uznaję tego sztucznego) 100 g cukru pudru 120 g masła 1 jajko 2 łyżeczki sody oczyszczonej 30 g zapachu świąt czyli przyprawy do piernika 🙂 2 łyżeczki kakao   …

Włóczkowe bombki

W naszym kalendarzu adwentowym mamy oczywiście uwzględnione zadanie ( a właściwie zadania) w postaci robienia różnych ozdób choinkowych. Chciałam Wam dziś pokazać jedną z nich.   Lubię, gdy prostym sposobem można osiągnąć ciekawy efekt. Tak właśnie sprawa wygląda z tymi pomponowymi bombkami. Mamy w domu nowego członka rodziny i coś mi się wydaje ze przez najbliższe dwa lata raczej będziemy stawiać na ozdoby choinkowe odporne na ciekawskie bobasy.  Piękne szklane i porcelanowe bombki poczekają więc na nieco lepsze dla nich czasy. My zaś póki co będziemy cieszyć oko tymi włóczkowymi ozdobami. Tym bardziej cennymi, że wykonanymi własnoręcznie. Oczywiście można pomponiki zrobić korzystając z tradycyjnej metody z użyciem dwóch tekturowych kółek. My jednak postanowiliśmy to zadanie jeszcze bardziej sobie ułatwić i zamówiliśmy w znanym serwisie aukcyjnym na A urządzenie do robienia pomponów (zestaw zawierał 4 obręcze do robienia pomponów o różnej średnicy). Robienie pomponów tym sposobem okazało się wyjątkowo proste i nawet nasze niewprawne ręce stworzyły kulki bardzo gęste i mięsiste. Dodatkowo można tu poszaleć z kolorami. Cały proces tworzenia bombek utrwaliła nam Roksana. Sami zobaczcie. …

Maślane ciasteczka dla Mikołaja

Jutro zaczyna się cudowny czas adwentowy. Jak już ostatnio wspominałam nie do końca jesteśmy jeszcze gotowi z naszym kalendarzem. Na jutro planujemy podrzucenie córce wiadomości od świątecznego elfa i pisanie listu do Mikołaja. Na niedzielę zaproponujemy dziecku wspólny seans filmowy. Nasze domowe kino gra w ten dzień „Ekspres Polarny”. Obowiązkowo do seansu mama serwuje popcorn a tata przygotuje gorące kakao. W poniedziałek będziemy uczyć się pełnego tekstu jednej z kolęd. Na wtorek planujemy jakieś prace plastyczne z zimowym motywem. Co do  środy nie było od początku żadnych wątpliwości. Piątego grudnia nasz dom zawsze wypełnia zapach maślanych ciasteczek. To wypiek z myślą o imieninach Świętego Mikołaja. Na wieczór zostawimy mu talerzyk z ciasteczkami i filiżankę z mlekiem. Bardzo mu one smakują, gdyż nazajutrz zastajemy jedynie wspomnienie w postaci okruszków.W zamian za poczęstunek nasza dziewczynka otrzymuje od nocnego przybysza drobny upominek. Co roku korzystamy z tego przepisu z Kwestii Smaku. Nie robimy jednakże witrażyków wypełnionych dżemem. Po przygotowaniu ciasta rozwałkowujemy je dość cieniutko i wykrawamy w nim np. dzwoneczki. Możecie też skusić się na nieco bardziej fantazyjne …

Listy od elfa

  Uwielbiamy grudzień – czas oczekiwania na najpiękniejsze święto w roku. Od kiedy w naszym domu zamieszkały dzieci grudzień nabrał dla nas jeszcze piękniejszych barw.  Co roku w tym okresie przygotowujemy naszej starszej córce kalendarz adwentowy.  Właściwie to zabieramy się do jego tworzenia już w połowie listopada tak, by mogła od 1 grudnia codziennie otrzymać jakaś niespodziankę. Pierwsze kalendarze, kiedy była jeszcze malutka, oparte były głównie na drobnych podarkach- spineczkach, naklejkach, kredkach, tatuażach, stempelkach czy słodyczach. W kolejnych latach dodawaliśmy do nich coraz więcej zadań i zabaw. Przykładowo 5 grudnia zawsze pieczemy ciasteczka dla Św. Mikołaja.  Zostawiamy je wraz ze szklanką mleka obok świątecznej skarpetki. Mikołaj bardzo sobie ten poczęstunek chwalił. Zjadał wszystkie ciasteczka z apetytem zostawiając przy tym sporo okruszków.  Co roku staramy się uwzględnić w kalendarzu  takie atrakcje jak wybieranie choinki, pisanie listu do Św. Mikołaja, lepienie bałwana (jeśli brakuje naturalnego śniegu, to robimy sztuczny z sody oczyszczonej i pianki do golenia), wspólny wypad na sanki czy łyżwy, uczenie się nowej kolędy, wieczór filmowy z „Ekspresem Polarnym” czy robienie ozdób choinkowych.  W tym …